marketing
Zero Moment Of Truth
Z bloga Mirka Połyniaka dowiedziałem się że Google nie próżnuje i kolejno nazywa (bo przecież nie wynajduje) nowe zjawiska społeczne. Zero Moment of Truth bo o nim mowa to ten moment gdy szukamy w mediach (nie oszukujmy się, już prawie zawsze społecznościowych) informacji o naszym naszym potencjalnym zakupie. W sumie to nic nowego, bo przecież od zawsze ludzie konsultowali swoje decyzje zakupowe z osobami postrzeganymi jako autorytety w określonej tematyce. Teraz dzięki mobilnemu dostępu do Internetu mogą robić to szybciej i efektywnej.
Połyniak stawia tezę, że prosumentów – konsumentów świadomych i dobrze poinformowanych o charakterystykach produktu będzie przybywać wraz z powszechnością informacji i zwiększania jej dostępności. Z drugiej strony cały czas z tyłu głowy mam głos dawnego wykładowcy przytaczającym statystyki jasno mówiące o tym, że większość decyzji zakupowych finalnie i tak jest podejmowana pod wpływem i zgodnie z radą sprzedawców w sklepach.
Bez wątpienia dominacja sklepowych guru upada, jednak z wydaje mi się że jeszcze daleko nam do zachodnich społeczeństw pod względem mechanizmów zakupowych. Tym którzy chcą być na bieżąco polecam e-book’a o ZMOT. Tym którzy nie są pewni czy 70 stron to aby nie za dużo polecam słowo wstępne autorstwa Diny Howell CEO Saachi & Saachi X.
Transmedia „strategy” ???
Z racji świąt trochę błądziłem po sieci nadrabiając zaległości i trafiłem na ciekawą stronę podpowiadającą jaką strategię transmediową wybrać: http://www.whatthefuckismytransmediastrategy.com/
Moim pierwszym trafem było: „Augmentifying the fiction layer on real-time location-based mapping services on Google TV„, całkowicie absurdalne, jak z resztą cały projekt. Warto jednak zastanowić się nad samą ideą. Coraz więcej kampanii jest coraz bardziej przekombinowanych. Wymagając coraz większej interakcji od użytkownika coraz mniej zachęcają do interakcji. Jeśli nawet entuzjastom e-marketingu nie chce się to co dopiero zwykłym użytkownikom.
Może po prostu nie natrafiłem jeszcze na ”Massively multiaudience interactive narratives broadcast through viral blurred reality tablet-optimised twebisodes” które ujęło by mnie za serce .
UnLogo
Zastanawialiście się kiedyś jak mogłoby wyglądać nasze otoczenie gdybyśmy wyeliminowali z niego wszystkie korporacyjne oznaczenia. Jak by wyglądałyby centra miast wyczyszczone z marketingowego kontekstu? Takie pytania postawili sobie twórcy projektu Unlogo.
Za cel postawili sobie stworzenie oprogramowania umożliwiającego usunięcie korporacyjnych wiadomości z prywatnych materiałów wideo. Z pomocą open source’owych bibliotek OpenCV i FFMPEG udało im się to całkiem nieźle. Oczywiście cały projekt został opublikowany na otwartej licencji. Zainteresowanych przetestowaniem oprogramowania odsyłam na oficjalną stronę projektu.
Więcej więcej o samej koncepcji [i kilka przykładów] można zobaczyć na filmie:
Unlogo Intro from Jeff Crouse on Vimeo.
Prelekcja na wyjeździe KN Market
W najbliższą sobotę poprowadzę małą prelekcją na temat obecności marketingu na styku gospodarek komercyjnych i ”dzielenia się” [jak to ujmuje Lawerence Lessig]. Nie będzie to historia czysto marketingowa, ale wierzę, że równie interesująca. Wykład odbędzie się w ramach wyjazdu szkoleniowo-integracyjnego KN Market, na który zostałem zaproszony przez władze koła.
Rekrutacja do Koła Naukowego Market
Już w najbliższy wtorek odbędzie się spotkanie rekrutacyjne Koła Naukowego Market działającego na Wydziale Zarządzania. Koło naukowe to świetny pomysł dla wszystkich, którzy chcieliby kreatywnie spędzić czas po zajęciach, pracować nad ciekawymi projektami, organizować konferencje, a przede wszystkim poznać nowych ludzi i dobrze się bawić.
Tych którzy jeszcze się wahają zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć z projektów prowadzonych przez koło, oraz zapoznania się z podsumowaniem działalności koła. Uzależnieni od portali społecznościowych niech zajrzą na ich profil na Facebook’u.
Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie internetowej Koła Naukowego Market.
Apple dla lekarzy?
Po obejrzeniu zapowiedzi iPhone OS 4 wszedłem na polską stronę Apple by zobaczyć jak wygląda promocja nowego systemu oraz iPada. Nie znalazłem za wiele poza kilkoma tłumaczeniami. Za to na stronach iSpot znalazłem bardzo ciekawą promocję skierowaną do lekarzy. Najtańszego MacBook’a Pro można nabyć już od 4 499 zł czyli dokładnie za tyle samo za ile mogą nabyć go osoby kwalifikujące się do zniżki „edu”. Najwidoczniej lekarze są bardziej pożądanymi klientami niż studenci gdyż poza zniżką na sprzęt dostają jeszcze pakiet oprogramowania i darmowy transfer danych… zaraz jednak pakiet nie do końca darmowy, bo aby dostać licencję Parallels Desktops i darmowe przeniesienie danych z Windows [sic!] należy wcześniej zakupić licencję Office for Mac. Dziwne połączenie, tym bardziej, że każda aplikacja pochodzi od innego producenta. Prosta matematyka: zniżka 500zł w pakiecie za aplikacjami za 499zł i wszystko jasne. Koniec końców jak ktoś ma kupić Mac’a to przecież i tak kupi.
Biorąc jednak pod uwagę, że coraz trudniej kupić laptopa który spełnia wszystkie wymagania „niestandardowego” użytkownika graniczy z cudem (rynek zalany laptopami średniej/dolnej półki, a na wszystko inne trzeba czekać tygodniami) to może lepiej po prostu przestać wybierać. Jeden model, jeden system, jeden przycisk myszy. Na pewno łatwiej podjąć decyzję.
Na deser informacja o możliwości zainstalowania darmowego OsiriX‘a…
Project Natal, virtualny kontroler od Microsoftu
Przeglądając poranne RRS’y trafiłem na niesamowity projekt kontrolera – bez kontrolera. Z tego co widać na poniższym filmie reklamowych potencjał urządzenia jest niesamowity. Jeśli MS wprowadzi go szybko na rynek to może odgryźć się przejmującej coraz więcej rynku PS3. Nie jestem pewien czy końcowa funkcjonalność będzie identyczna z przedstawianą na filmie, ale nawet jeśli odpadnie rozpoznawanie twarzy, lub skanowanie rzeczywistych elementów to i tak rozwiązanie jest godne uwagi.
via: joystiq
Plusowa Era Pomarańczy? Wątpię!
Marcin Jagodziński poruszył temat tego jak operatorzy GSM traktują swoich klientów.
Uśmiałem się niesamowicie czytając komentarze. Niestety, przez łzy.
Czesław kupuje piekarnik
Właśnie widziałem reklamę pożyczek PKO SA. Pomysł „wyszedłem po chleb, a wróciłem z piekarnikiem” nie trafia do mnie wcale. Dałem się jednak pociągnąć akordeonowemu tematowi. Wiedziałem, że skądś go znam. Wystarczyło trochę podgłośnić by odkryć, że to „Maszynka do świergania”, ostatnio dość popularny w polskim radiu utwór formacji(?) Czesław Śpiewa. Tutaj próbka kawałka.
Era zapowiedziała iPhone
Dzisiaj dopiero dotarły do mnie rewelacje Ery o iPhone. Nie jest aż tak różowo jak zapowiadał Jobs, ale nie jest też źle. Niestety nie podają limitu transferu dla stałych abonentów. Niespecjalnie uśmiecha mi się wizja rozliczania się według mojej dotychczasowej stawki za połączenia pakietowe.
Domyślam się, że oglądając zdjęcia z kolejki sklepów Apple w dniu światowej premiery Era naostrzyła sobie zęby na darmową promocję. Rozumiem wzbudzanie zainteresowania, ale :
Załącznik nr1 – Lista specjalnie autoryzowanych punktów do sprzedaży iPhone 3G w sieci Era
to już lekka przesada. Przecież, jeśli ktoś jest totalnym fanatykiem to ma już od dawna iPhone 3G sprowadzonego ze stanów i nawet z polskim interfejsem. Więc tak naprawdę to nie ma za czym szaleć tym bardziej, że Orange na swojej stronie nie stosuje żadnej z takich technik. Niestety cenami też się nie chwali… Wszystko okaże się 22 sierpnia.
Archiwa
- Kwiecień 2012
- Marzec 2012
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Listopad 2008
- Październik 2008
- Wrzesień 2008
- Sierpień 2008
- Lipiec 2008