technologia

Wirtualna recepcja od Orange

wtorek, Grudzień 1st, 2009 | technologia | Komentowanie nie jest możliwe

Prowadząc kiedyś poszukiwania systemów wspomagających pracę gabinetu lekarskiego trafiłem na zapowiedź rozwiązania Orange. Z tego co mi wiadomo to jedyne tego typu rozwiązanie oferowane prze operatora sieci GSM.

System „Wirtualna recepcja” poza lekarzami jest kierowany do „salonów kosmetycznych i salonów odnowy biologicznej” co za tym idzie nie zawiera żadnych specjalistycznych elementów jak choćby wstępny opis symptomów. Głównym zadaniem systemu jest umożliwienie klientom na rejestrację online.  Co więcej zostanie on automatyczny poinformowany o zbliżającej się wizycie. Lekarz korzystający z systemu ma możliwość przeglądu wszystkich zaplanowanych wizyt, oraz dostęp do listingu pacjentów.  Cały system pracuje jako strona WWW którą właściciel zarządza całkowicie niezależnie, zatem nie ma żadnych ograniczeń dotyczących redakcji tekstu. Niestety,  z promocyjnego tekstu wynika iż nie ma możliwości umieszczenia systemu jako elementu własnej strony WWW co pozostawia dwie możliwości, albo wykorzystać tylko silnik dostarczony przez Orange, albo przekierowywać chętnych do rejestracji z własnej strony domowej.

Niewątpliwym plusem systemu jest cena 50 zł miesięcznie, bez żadnych kosztów utrzymania infrastruktury to dobra oferta.  Dla małej,  jedno osobowej praktyki w sam raz. Jednak gdy system miałby obsługiwać większą liczbę wizyt warto zastanowić się nad rozwiązaniem pozwalającym kompleksowo rozwiązać problem rejestracji i obsługi pacjentów.

Tags:

Piękne zdrowie! 2

piątek, Maj 22nd, 2009 | technologia | Komentowanie nie jest możliwe

ToleaReakcje na mój poprzedni post dotyczący designu w sprzęcie medycznym codziennego użytku wciągnęły mnie trochę w świat pomp insulinowych.

Ostatnio natrafiłem na kolejny ciekawy projekt. Kolejne urządzenie którego nie powstydziliby się nawet najwięksi amatorzy designu.  Zastanawiają mnie tylko wymiary aparatu aplikującego. O ile ciekawie wygląda na gołym ciele czy pod kusym topem to nie jestem do końca przekonany do jego funkcjonalności pod grubą, zimową kurtką gdzie każdy krok powoduje ruch wszystkich warstw ubrań.

W komplecie z aplikatorem została zaprojektowany bezprzewodowy sterownik zgodnie z obowiązującymi trendami wyposarzony w dotykowy ekran. Od razu przyszedł mi do głowy pomysł by zaimpmementować oprogramowanie sterujące w telefonie komórkowym. Już dzisiaj nie ma najmniejszego problemu z implemetacją dotykowego interfesju, a zawsze to jedno urządzenie mniej do noszenia (i ładowania:)).

Via: Yanko Design

Tags: ,

Free RIA tools from Adobe

czwartek, Maj 14th, 2009 | projekty, technologia | Komentowanie nie jest możliwe

Przez ten cały zamęt w okół dyplomów zupełnie zapomniałem zarejestrować swojej wersji Flexa.  Dopiero informacja podczas poprawiania drobnych szczegółów w stacjonarnej części WizDom przypomniała mi o całej procedurze. Zostały 2 tygodnie na rejestrację,  a dokładnie tyle samo czasu daje sobie zespół Adobe na wydanie darmowego klucza osobom uczącym się.

Dwa dni temu zeskanowałem legitymację i na stronie  freeriatools.adobe.com zgłosiłem się po swój klucz. Mimo iż chwilowo zakończyłem pracę we Flexie perspektywa przymusowego odpoczynku wydawała mi się przerażająca.

Tym większe było moje zaskoczenie gdy nie całe 48 godzin później otrzymałem maila zwrotnego z moim własnym kodem.  Naprawdę duże brawa!

Tags: , ,

Szkolenie z RIA

niedziela, Marzec 29th, 2009 | projekty, technologia | Komentowanie nie jest możliwe

Wczoraj, dzięki mojemu wydziałowi i firmie Blue Media miałem możliwość wziąć udział w szkoleniu „Tworzenie bogatych aplikacji internetowych (RIA) za pomocą technologii Flex i PHP”. Dwóch ewangelistów Adobe Mihai Corlan i Piotr Walczyszyn poprowadzili czterogodzinny wykład połączony z warsztatami.

Całość zaczęło się od bardzo silnej promocji technologii  Flex i jej okolicznych. Mnóstwo naprawdę ciekawych ciekawych implementacji i ich prezentacji od strony kodu oraz kolejny raz pojawił się niepodważalny argument o wszechobecności FlashPlayera.

Jako, że właśnie użeram się z UI mojego dyplomu postanowiłem przyjrzeć się temu tworowi i sprawić czy naprawdę „its closest to java without actually being java”. Flex 3 można pobrać za darmo ze strony Adobe jako 60 dniową wersję testową.  Dodatkowo studenci mogą dostać klucz rejestracyjny całkowicie za darmo jeśli prześlą scan swoje legitymacji potwierdzający status studenta. Jeszcze tego nie próbowałem, ale najprawdopodobniej za dwa miesiące pojawi się notka na ten temat.

Przygodę z Flex’em zacząłem od bardzo ciekawie przygotowanych kursów video „Flex in a week” publikowanych na stronach Adobe. Nie wytrzymałem długo więc postawiłem wygenerować trochę kodu.  Po tych kilku pierwszych godzinach mam następujące wrażenia:

  • MXML jest naprawdę świetnym rozwiązaniem. Zgrabnie łączy ze sobą wizualne przedstawienie elementów z ich reprezentacją w kodzie.
  • Design mode znacznie ułatwia projektowanie aplikacji
  • Bardzo dobrze rozwiązania
  • Mechanizm „data binding” sprawdza się doskonale jeśli tworzyć wiele połączonych ze sobą elementów.
  • „Naturalne” wykorzystanie XML’a, a zatem łatwość podłączenia się do wszystkich feedów.

Myślę, że jeszcze kilka godzin takich zachwytów i zrezygnują z XHML’owego UI i przerzucę się na Flex’a. W sumie nie duża zmiana, a już teraz mam kilka fajnych pomysłów nie realizowalnych w „starych” technologiach.

Tags: , , , , ,

Podróż do wnętrzna… komórki

poniedziałek, Marzec 23rd, 2009 | technologia | Komentowanie nie jest możliwe

EDIT: Jeśli ktokolwiek miałbym problem z odtworzeniem filmiku to źródło znajduje się tutaj: http://www.ted.com/talks/view/id/147

Tags: , ,

Piękne zdrowie!

wtorek, Listopad 11th, 2008 | technologia | 3 komentarzy

W ostatnim wpisie poruszałem zagadnienia wydajności i ergonomiki najnowszych urządzeń medycznych. Tym razem zajmę się zupełnie inną sprawą – designem.

Do niedawna funkcjonalność i cena były jedynymi kryteriami oceny produktów. Wygląd sprzętu medycznego na oddziałach zawsze pozostanie sprawą drugorzędną. W szpitalu widok urządzeń rodem z starych filmach o Frankenstein’ie jest jak najbardziej na miejscu. Jednak w życiu nikt, kto nie musi, nie chce nosić ze sobą urządzeń przypominających stare elektroniczne zegarki. Jest to problemem szczególnie wśród dzieci, które w obawie przed wykluczeniem ukrywają swoje problemy zdrowotne, co nierzadko prowadzi do bardzo niebezpiecznych sytuacji.

Jiri Bukvald jako swój projekt dyplomowy zaproponował pompę którą można pochwalić się przed znajomymi. Posiada ona duży wyświetlacz na którym bez trudności można odczytać wszystkie niezbędne informacje. Jest on wykonany w technologii OLED dzięki czemu jest czytelny nawet w ostrym, dziennym świetle. Dodatkowo znacznie wydłuża to czas pracy baterii.

Więcej zdjęć znajdziesz tutaj.

Tags: , ,

eXe – elearning XHTML editor

niedziela, Październik 19th, 2008 | e-learning, technologia | 1 komentarz

W zeszłym roku miałem okazję uczestniczyć w konferencji E-Learning Arena. W tamtym czasie pracowałem nad eksperymentalną koncepcją systemu do distant learning przygotowywaną pod kątem zastosowania w medycynie. Tamże pośród mnóstwa stoisk obejrzałem praktycznie co najmniej kilkanaście różnych środowisk którymi można posłużyć się do przygotowanie kursów e-learningowych. Niestety wszystkie były komercyjne, a te firmy które zdecydowały się udostępnić swoje oprogramowanie na bardziej liberalnych licencjach zazwyczaj ograniczały możliwość zapisu jedynie do rodzimych formatów tym samym skazując potencjalnych użytkowników na korzystanie z ich systemów.

Niedawno dołączyłem do grupy osób realizujących kurs z technoligii e-learningowych i bardzo poszukiwałem rozwiązania zarówno darmowego jak intuicyjnego w obsłudze.

eXe w przeciwieństwie do komercyjnych rozwiązań jest rozwijane zespołowo na licencji Open Source dzięki czemu zespołowi udało się zawrzeć w projekcie wiele ciekawych rozwiązań nie spotykanych w innych programach tego typu.

Każdy temat (strona) kursu składa się z podstawowych bloków (iDevices) , które można dowolnie ustawiać. Poza tradycyjnymi elementami takimi jak tekst czy grafika eXe udostepnia także wykożystanie JavaScripu, źródła RSS, a także Flashowego appletu „obraz z powiększeniem” pozwalającym na przeglądanie szczegółów przedstawianej grafiki.

Przygotowany kurs można zapisać jako plik SCORM, stronę internetową, pojedynczą stronę, plik tekstowy, oraz jako plik notatek dla iPod’a.

Dodatkowo oprogramowanie jest dostępne także w wersji ready2run. Po uruchomieniu jednego pliku otrzymujemy w pełni funkcjonalne oprogramowanie działające w oparciu o silnik FireFoxa.

Najnowszą wersję eXe (w tym polskojęzyczną) można pobrać bezpośrednio ze strony http://exelearning.org/

Wszystkich zainteresowanych tworzeniem materiałów dydaktycznych za pomocą eXe odsyłam do mojego kursu przygotowanego dla Koła Naukowego Market.

Tags: , , , , ,

Hello Health

czwartek, Wrzesień 25th, 2008 | technologia | Komentowanie nie jest możliwe

Trzech lekarzy wpadło na genialny pomysł po co wydawać pieniądze na utrzymywanie gabinetu jeśli i tak większość pacjentów przychodzi po poradę. Czy nie lepiej wykorzystać sieć i oferowane przez nią możliwości? Tak powstało Hello Health. Jest to po części rozwinięcie solowego projektu Dr. Jaya Parkinsona, o którym kiedyś było dość głośno w sieci.

Właściwie o co w tym chodzi? Wszystko dotyczy podstawowej kwestii czasu. Jak wspomniałem we wstępnie wiele wizyt nie wymaga fizycznej interakcji pomiędzy lekarzem a pacjentem. Dlatego też pojawił się pomysł by takie konsultacje przeprowadzać on-line. Dzięki temu pacjent nie traci czasu na transport z i do ośrodka zdrowia, nie wspominając już o konieczności rejestracji i ewentualnych opóźnieniach. Lekarze za mogą zadbać o większą liczbę pacjentów tudzież poświęcić im więcej czasu. Filmik całkiem klarownie przedstawia całą ideę:

Członkiem Hello Health może zostać każdy mieszkaniec Nowego Jorku, ale wizyty domowe ograniczają  jedynie do określonego sąsiedztwa. Za pewne wraz z zwiększeniem się liczby zaangażowanych w projekt lekarzy zasięg także się zwiększy. Tym bardziej, że nic nie stoi na przeszkodzie by za pomocą tego samego interfejsu rozpocząć działalność w innych miastach.

Więc i w Polsce? Wątpię. Może i mamy coraz większy procent gospodarstw podłączonych do Internetu, jednak nie jest to wartościowy wyznacznik. Większość osób korzysta z najniższych dostępnych przepustowości więc dość często zwykła rozmowa jest nie możliwa, co dopiero wideokonferencja. Tak długo jak będziemy tkwić w tych okolicach 1Mbit/s, a dostawcy będą jeszcze zaniżać tą prędkość, tak długo nie ma szans na polskie odmiany Hello Health.

Tags: ,

Czyli jednak iPhone?

niedziela, Wrzesień 14th, 2008 | technologia | 1 komentarz

Medyczna blogosfera rozpoczęła dyskusję nad zasadnością wykorzystywania iPhone’a w codziennej praktyce lekarskiej. Na zachodzie ( czyli w USA ) iPhone’a jest znacznie bardziej popularny niż w Europie. John D. Halamka pisze o wyższości iPod Touch nad iPhone. Biorąc pod uwagę aspkty samej platformy to zgadzam się z nim całkowicie. Rzeczywiście iPod jest tańszy (przed uwzględnieniem zniżek oferowanych przez operatorów GSM) i nie wiąże się z nim żaden wieloletni plan taryfowy.

Niestety polskie realia bardzo odstają od amerykańskich. Porównując polskie ceny (prawie dwukrotnie wyższe niż amerykańskie) iPod i iPhone mozna od razu zniechęcić się do wdrażania tak drogiego rozwiązania. Przecież za mniej niż tysiąc złotych można kupić netbooka. W Polsce, gdzie jeszcze nie wszyscy lekarze mają dostęp do sieci szpitalnej w swoich gabinetach takie rozwiązanie wydaje się znacznie bardziej przyszłościowe.

Jeśli jednak jakiś właściciel ekstremalnie dochodowej jednostki chciałby zaryzykować inwestycje w nowoczesną komunikację to, moim zadaniem, technologie webowo/intranetowe były by znacznie lepszym rozwiązaniem.

Weźmy sobie jakaś hipotetyczną jednostkę posiadającą system informatyczny do którego należało by mieć ciągły mobilny dostęp. Zamiast obciążać kieszenie białych fartuchów kolejnym gadżetem można by przygotować interfejs oparty na technologiach pozwalających na dostęp z poziomu przeglądarek preinstalowanych na telefonach komórkowych użytkowników. Tekst mógłby być wprowadzany w oparciu na ”słowniku wyrażeń medycznych”, podobnym to tego który rozwijam dla mojego projektu WizDom.  Znacznie przyśpieszyło by to wprowadzanie opisów i pozwoliło przygotowywanie ich na żywo przy pacjencie. Lekarz po powrocie do gabinetu miał by więcej czasu by skupić się na szczególnych przypadkach.   

Pozostaje jeszcze problem połączenia. GSM odpada ze względu na koszty. Hipotetycznie można założyć, że coraz więcej telefonów ma wbudowane karty Wi-Fi, a dzięki temu można wykorzystać sieć hot-spotów rozlokowanych w całej jednostce.  Ceny tego typu sprzętu są już bardzo niskie i można je stosować praktycznie wszędzie. Natomiast na tak wrażliwych oddziałach jak radiologia  można by pozostać przy tradycyjnych połączeniach sieciowych.  

Tags: , ,

Google Chrome, Microsoft Office Live Workspace

wtorek, Wrzesień 2nd, 2008 | technologia | Komentowanie nie jest możliwe

Logo Google ChromeDzisiaj sieć obiegła informacja o przeglądarce internetowej z pod szyldu Google. Nazywa się Chrome i z tego co zapowiadają, ma być wyśmienita pod każdym względem. Rozpoczynając od niespotykanej dotąd prędkości surfowania kończąc na zaawansowanych rozwiązaniach bezpieczeństwa. Szczególnie polecam komiks przedstawiający samą przeglądarkę jak i koncepcje pojawiające się przy jej projektowaniu. Nawet osoby które z programowaniem nie miały nigdy do czynienia bez trudności przyswoją sobie prezentowaną tam wiedzę. (Cały komiks jest rozpowszechniany na licencji Creative Commons, którą właśnie poznaje poznaję z książki Lawrence Lessig).

Co chrome wnosi dla szpitalnych systemów informacyjnych? Bardzo ciekawą funkcjonalność. Jest ona związana z możliwością wyświetlania aplikacji i usług Google w sposób, który czyni przeglądarkę „niewidzialną” dla użytkownika. Przez jeszcze łatwiej będzie wdrożyć kompletne systemy opierające się na rozwiązaniu Google Health. Tym bardziej, że aby przygotowywać rozszerzenia i rozwijać Chrome nie potrzeba żadnych pozwoleń gdyż będzie ona rozprowadzona na otwartej licencji.

Jest to bardzo dobry krok tym bardziej, że Microsoft atakuje obszar na który dotychczas Google miało monopol. Dzisiaj Microsoft udostępnił za darmo polską wersję beta usługi Office Live Workspace. Jest to rozszerzenie pakietu Office o możliwość dzielenia plików on-line. Według  specjalistów z Redmond większość użytkowników najpierw zaczyna przygotowywać dokument w pakiecie Office by następnie przenieść go do internetu (czytaj: Google Docs). Office Live Workspace udostępnia obszar roboczy gdzie użytkownicy mogą przechowywać i współdzielić tworzone przez siebie pliki bez konieczności logowania się przez przeglądarkę www. Myślę, że pomysł ma szansę zdobyć użytkowników. Rozwiązanie Google ciągle nie ma aż tylu zwolenników jak mogło by się wydawać. Co więcej, praca w przeglądarce ciągle jest odległa od pracy w „programowym” pakiecie biurowym. Gdy taki system będzie dostępny z poziomu Worda czy Exela możne znacznie poprawić wydajność pracy i w końcu uporamy się z tymi milionami załączników w mailach.

EDIT: Właśnie pobrałem i zainstalowałem Google Chrome. Chodzi bardzo sprawnie, poprawnie wyświetla wszystkie strony, bez pobierania pluginów radzi sobie z flashem, quick time i WMV. Wszystko działa bez zarzutu. Nie można tego powiedzieć o stronie produktu gdzie łatwiej doszukać się bugów niż w software.

Tags: , , , ,